nowy1

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skandale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skandale. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 kwietnia 2018

"Skandal" Wielkanocny.

Od kilku dni po sieci krąży filmik-viral z "zajścia" jakie miało miejsce po Mszy Wielkanocnej w katedrze na Majorce. Pewnie większość z Was go widziała, a jeśli nie to zobaczcie tutaj <klik>. Warto obejrzeć ciut więcej niż tylko wyrwane z kontekstu, ale najbardziej znane 15 sekund. Sytuacja jest rzeczywiście dziwna, choć chyba nie tak dramatyczna jak przedstawia ją prasa czy też komentatorzy na serwisach społecznościowych. Moim zdaniem nie powinna mieć miejsca, gdyż uderza w instytucję monarchii bardziej niż można byłoby się tego spodziewać. Różne, nieprzewidziane sytuacje zdarzają się w każdej rodzinie, ale to nie powód by nawet najmniejszy gest czy słowo roztrząsać na forum publicznym. Nie wierzę w żadną "wojnę" pomiędzy Królowymi, w złe stosunki, intencje etc. A już szczególnie ciosem poniżej pasa jest komentarz Marie Chantal jeśli oczywiście to jej oficjalne konto.


Cała "afera" zaczyna się od "szarpnięcia" ramienia Sofii przez babcię. Warto zwrócić uwagę, iż Infantka zajęta jest (zgodnie z panującym zwyczajem i dobrym wychowaniem) pozdrawianiem, podawaniem ręki zebranym w kościele mieszkańcom Palmy. 


Królowa na siłę przyciąga do siebie wnuczki i ma zamiar pozować do zdjęć. Wybiera niezbyt korzystne miejsce biorąc pod uwagę lokalizację (wnętrze katedry) i podążające za nią osoby.


Letizia prawdopodobnie bez złych zamiarów przeszkadza teściowej w tym pomyśle. Na filmiku widać, że młoda Królowa wołana jest przez kobietę po prawej strony, do której podchodzi i ściska dłoń. Następnie wraca w miejsce "startu".


W tym samym momencie dostrzega Juana Carlosa z laską. Nie chcąc mu się "plątać pod nogami" zostaje mniej więcej na środku i nawiązuje kontakt dotykowy z Leonor. Jestem zdania, że prawdopodobnie w ogóle nie zauważa, iż teściowa próbuje pozować do zdjęć z wnuczkami.


Gdzieś na tym etapie Sofia mówi Letizii, że jej przeszkadza lub zasłania widok fotografom. Zwróćcie uwagę na kurczowy uścisk okolic szyi Leonor. 


Przypuszczalnie Księżniczka odruchowo "odrzuca" rękę babci. Jestem w stanie wyobrazić sobie, iż każdy zachowałby się podobnie czując niekomfortowy, żelazny uścisk blisko swojej szyi. Bierzmy pod uwagę fakt, że Leonor powoli staje się nastolatką, dojrzewa, a w tym wieku zmiany nastroju czy humorki są naturalne.


Kolejna próba kurczowego uścisku i wymiana zdań między Królowymi.


Felipe próbuje łagodzić sytuację.


I chyba mu się to udaje, bo po wyjściu z kościoła nie widzimy już żadnych animozji. Obie panie się uśmiechają i wspólnie pozują do zdjęć. W pewnym momencie Królowa Sofia przyciąga do siebie Leo i całuje jakby przepraszająco w czoło. Filmik tutaj <klik>.


***



Źródło: https://www.semana.es/, https://www.hola.com/, https://www.vanitatis.elconfidencial.com/

poniedziałek, 24 października 2016

Letizia w Genewie + kontrowersje dotyczące F. Varela.

Dzisiejszy dzień Letizia spędziła w Genewie. Jak możemy się domyślać raczej nie odwiedziła przy okazji Cristiny i jej rodziny.;) W siedzibie ONZ Królowa wzięła udział w Kongresie: "Inicjatywa Szpitali Przyjaznych Dzieciom", a konkretniej uczestniczyła w dwóch sesjach roboczych. Pierwsza dotyczyła "Ochrony, wsparcia i propagowania karmienia piersią", druga zaś stricte historii "Inicjatywy Szpitali Przyjaznych Dzieciom" i jej aktualnego stanu. Sama inicjatywa została powołana do życia przez WHO i Fundusz UNICEFu w 1991r. Ma właśnie na celu propagowanie karmienia piersią oraz tworzenie placówek z wysokim standardem usług położniczych i jednocześnie przyjaznych dzieciom. W ciągu 25 lat jej istnienia 152 kraje wdrożyły zalecany przez nią program, który m.in. określa przepisy ochronne dla kobiet karmiących i przebywających na urlopach macierzyńskich. 




Stylizacja Królowej jest oczywiście całkowitym powtórzeniem ubrań z poprzednich wyjść. Kostium i bluzka od Hugo Boss, pantofle od Magrit, torebka od Felie Varela oraz kolczyki Coolook. To co mnie po raz kolejny zachwyca to fryzura. Ostatnimi czasy fryzjerka Królowej wyczarowuje na jej włosach małe cuda.






 ***

Ostatnie wyjścia Letizii rozpętały małą "wojnę" i pomówienia o plagiat. Rzecz się tyczy kreacji z obchodów Dnia Narodowego i ceremonii wręczenia Nagród Księżniczki Asturii. Według niektórych Felipe Varela miał nawet nie wzorować się, co bezczelnie skopiować wcześniejsze projekty Oscara de la Renty. Poniżej zdjęcia dla porównania. Moim zdaniem to burza w szklance wody. Owszem, projekty są podobne, ale daleko im do bycia takimi samymi. Raczej potraktowałabym, że Varela inspirując się kreacjami de la Renty oddał specyficzny hołd jego geniuszowi. A jak Wy myślicie?



Źródło: http://www.casareal.es/, http://members5.boardhost.com/http://www.vanitatis.elconfidencial.com/

wtorek, 5 kwietnia 2016

Inwestytura Doktorów Honoris Causa.

Felipe i Letizia byli dziś w Salamance, gdzie w auli miejscowego uniwersytetu uczestniczyli w ceremonii inwestytury dwóch nowych Doktorów Honoris Causa. Victor Garcia de la Concha - dyrektor Instytutu Cervantesa i Jose Narro Robles - były rektor Nutonomicznego Uniwersytetu Meksyku otrzymali ten zaszczyty tytuł w uznaniu ich pracy włożonej w utworzenie Międzynarodowego Serwisu Oceny Znajomości Języka Hiszpańskiego (Siele). W skrócie można powiedzieć, że to rodzaj nowego, elektronicznego certyfikatu z języka narodowego Hiszpanii. Egzamin składa się z czterech części: czytania ze zrozumieniem, rozumienia ze słuchu, wypowiedzi pisemnej i ustnej. Dwie pierwsze sprawdzane są automatycznie, dwie kolejne przez akredytowanych ekspertów.






Letizia na tą okazję wybrała szary kostium od Caroliny Herrery, czarne szpilki od Prady, torebkę od Hugo Boss i brylantowe kolczyki nieznanej firmy.





***

Jak pewnie wiecie obecnie tematem dnia jest wyciek ponad 11,5 mln plików z wewnętrznej bazy danych kancelarii Mossack Fonseca. Na ujawnionej liście znalazło się ponad 215 tys. firm oraz 72 osoby, które miały lub mają z nimi pozwiązania. Część nazwisk to znane osobistości ze świata polityki, sportu, urzędnicy państwowi czy też ich rodziny. Między innymi wśród nich jest Infantka Pilar - siostra Juana Carlosa, ciotka Felipe. Według ujawnionych plików Pilar od 1974r. była prezesem i dyrektorem firmy zarejestrowanej w Panamie. Warto podkreślić, że spółka została rozwiązana 5 dni po proklamacji Felipe w 2014r.
Co to oznacza dla Hiszpańskiej Rodziny Królewskiej? Gdyby nie fakt, że media znalazły sobie świetny temat na czołówki gazet czy serwisów informacyjnych, powiedziałabym, że nic. Po pierwsze Infantka nie jest już członkiem Rodziny Królewskiej. Po drugie nie zapominajmy, że trzymanie pieniędzy na tzw. kontach offshore czy też posiadanie firm zarejestrowanych w rajach podatkowych jest całkowicie legalne. W związku z tym osoby z listy Panama Papers nie mogą być z automatu uznane za oszustów. Jednocześnie takie działania często wiążą się z tym co nielegalne. Czyli z praniem brudnych pieniędzy, unikaniem płacenia podatków czy też ukrywaniem posiadanych aktywów przez skurumpowanych ludzi biznesu, bądź polityków.
Nie oceniajmy, poczekajmy na więcej informacji czy też fakty i dowody.


Źródło: http://www.casareal.es/, http://www.cervantes.es/

piątek, 11 marca 2016

Skandal z czarnymi kartami kredytowymi.

Od środy część mediów w Hiszpanii (głównie portal El Mundo) żyje rzekomym skandalem, w który mają być zaangażowani Felipe i Letizia. Aby zrozumieć to co dzieje się obecnie trzeba cofnąć się do przeszłości.

Javier Lopez Madrid.


Znany hiszpański przedsiębiorca, urodzony w 1968r. Wraz z Felipe uczęszczał do tej samej klasy w Colegio Santa Maria de los Rosales. Z wykształcenia prawnik, ukończył także studia w zakresie ekonomii i biznesu. Członek zarządu Fundacji Księżniczki Asturii, ojciec chrzestny jednego z synów Infantki Cristiny. Od 1990r. mąż Silvii Villar Mir, córki Juana Miguela (byłego Ministra Gospodarki, któremu za wybitne zasługi dla Hiszpanii i Korony Król Juan Carlos nadał w 2011r. dziedziczny tytuł markiza Villar Mir). Od 2008r. dyrektor Caja Madrid (najstarszych banków oszczędnościowych w Hiszpanii), później banku Bankia. Zamieszany w skandal z czarnymi kartami kredytowymi. Miał przywłaszczyć sobie prawie 35 tys. euro, które później zwrócił. Od marca 2015r. oskarżony o molestowanie seksualne i groźby karalne. Rzekomo zaangażowany w sieć korupcyjną rozbitą podczas tzw. "Operacji punickiej".


Rafael Spottorno Diaz-Caro.


Hiszpański dyplomata, urodzony w 1945r. Prawnik, konsul w Hawanie i Rio de Janeiro. Przedstawiciel Hiszpanii w NATO i ONZ, Sekretarz generalny Pałacu w latach 1993-2002, Szef Casa del Rey od 2011 do 2014r. Dyrektor Fundacji Caja Madrid w latach 2002-2011. W 2014r. odkryto jego powiązania i zaangażowanie w skandal z czarnymi kartami. Miał rozdysponować ponad 200 tys. euro na wydatki prywatne. 7 października tego samego roku zrezygnował ze stanowiska doradcy Króla. 


Czarne karty kredytowe.


Wyjątkowe i ekskluzywne karty płatnicze, którymi można zapłacić za zakup mieszkania, drogiego samochodu czy jachtu. Dostępne jedynie dla nielicznych i najczęściej najbogatszych mieszkańców Globu. Poza charakterystycznym czarnym kolorem wyróżnia je bardzo wysoki limit kredytowy, niskie oprocentowanie kredytu, a także rozbudowane pakiety usług dodatkowych. Kryteriami otrzymania takiej karty są: bardzo duży majątek lub olbrzymie, regularne wpływy na rachunek bankowy. Dodatkowo bank w ramach zabezpieczenia może wymagać możliwości zarządzania chociaż częścią aktywów klienta.

Skandal w Caja Madrid i Bankia.


Skandal z czarnymi kartami kredytowymi wybuchł w październiku 2014r. i był rezultatem przeprowadzonego dochodzenia wewnętrznego w Caja Madrid i Bankia. Audyt niezbicie wykazał, że prawie wszyscy dyrektorzy obu instytucji nieprawnie posiadali i posługiwali się ekskluzywnymi "plastikami". Cały proceder miał trwać co najmniej 10 lat. W wyniku tych praktyk zdefraudowano 15 mln euro. Zostały one wydane m.in. na wyjazdy wakacyjne, wycieczki po zakupy czy stołowanie się w drogich restauracjach. Według Bankia wydatki z czarnych kart miały być księgowane jako straty Caja Madrid wynikajace z błędów systemów komputerowych, odszkodowań dla klientów czy dokonanych na terenie kraju napadów rabunkowych.

Gdzie w tym wszystkim rola Felipe i Letizii?


We wtorek eldiario.es ujawnił istnienie rozmowy pomiędzy Javierem Lopezem i Parą Królewską. Treści zostały odkryte podczas prowadzonego śledztwa w sprawie molestowania seksualnego lekarki Elisy Pinto. Biznesmen rzekomo starając się zatrzeć ślady przestępstwa usunął ze swojego telefonu komórkowego dane i rozmowy prywatne. Guardii Civil na zlecenie sędziego częściowo udało się je odzyskać. Ujawnione wiadomości mają wydźwięk prywatny i pokazują poparcie oraz zaufanie jakim Felipe i Letizia darzyli przyjaciela od kilkunastu lat w momencie, gdy afera ujrzała światło dzienne.

15 października 2014 osoba kryjąca się w telefonie Lopeza pod pseudonimem Ltzia miała napisać:
"Napisałam do Ciebie kiedy artykuł o kartach ukazał się w tym gównie* LOC (La Otra Cronica - dodatek do El Mundo) i wiesz już co o tym myślę Javier. Wiemy kim jesteś, Ty wiesz kim my jesteśmy. Znamy się, lubimy się, szanujemy się. Do cholery z resztą*. Buziaki kumplu od jogi [compi jogui**] (tęsknię!!)."

Lopez odpisał:
"Dziękuję bardzo. W przyszłości będę nadzyczaj ostrożny, żyjemy w bardzo skomplikowanym kraju i będę jeszcze bardziej świadomy mojego zachowania".

Ktoś kto został ukryty pod literami PF PT (rzekomo Principe Felipe Particular - Książę Felipe, prywatny) napisał:
"Co słychać? Przyłączam się do rozmowy, ale wolałbym kontynuować ją poza łączami elektronicznymi lub telefonicznymi. Może zjemy jutro razem? Uściski."

Lopez:
"Nie mogę Senor. Jestem w San Francisco. Wracam w sobotę, ale jeśli jest taka potrzeba wrócę wcześniej."

Przypuszczalnie Felipe odpisał:
"Oczywiście, że nie, człowieku. Porozmawiamy jak wrócisz. Uściski i ciesz się spokojem od tego zgiełku."


Może ktoś zapyta gdzie tu skandal? Ano właśnie w 2 słowach: "mierda*" i "merde*" z wiadomości rzekomo napisanej przez Letizię. Oba wyrazy mają mniej więcej to samo wulgarne znaczenie: gówno, gówniany, iść w cholerę. Media, a szczególnie El Mundo "grzmi", że Królowa obraziła prasę. I nie ma znaczenia, że to prywatna opinia, być może napisana w przypływie emocji, bez związku z rzeczywistą oceną gazety. Tak samo jak nie ma znaczenia czy pod pseudonimem Ltzia rzeczywiście kryła się Królowa.

El Mundo już wczoraj opublikowało list otwarty do Królowej. Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać znajdzie go tutaj. Nie zamierzam się do niego odnosić choćby dlatego, że jest dość żenujący. Takie wylewanie pomyj jak za "starych, dobrych czasów" za rządów Juana Carlosa. Gdyby prasa krytykowała wyrażanie poparcia dla kogoś uwikłanego w korupcję czy sprzeniewierzenie funduszy - zrozumiałabym. Tym bardziej, że przecież Felipe zapowiedział transparentność monarchii. Czepiania się dwóch słów wyjętych z kontekstu i robienia z tego wielkiej afery - pojąć nie potrafię. Choć zgodzę się, że niefrasobliwością było korzystanie z urządzeń elektronicznych w tej sytuacji.

Pałac oficjalnie potwierdził, że Para Królewska zerwała wszelkie kontakty z Javierem Lopez Madrid w październiku 2014r. Plotkuje się, że miało to miejsce 24 października - mniej wiecej tydzień po przytoczonej wyżej rozmowie - podczas prywatnego lunchu.

W związku z tym skandalem furorę w sieci robi hashtag #CompiYogui**. Może warto wyjaśnić skąd porównanie do Misia Yogi. Oczywiście: gra słów. Wyraz Yougi w języku hiszpańskim jednocześnie odnosi się do postaci z kreskówki jak i osoby praktykującej jogę. Dodatkowo w logo Caja Madrid znajduje się niedźwiedź.
Javier Lopez Madrid w związku z problemami zdrowotnymi został zmuszony do zmiany swoich przyzwyczajeń. Przeszedł na bardziej ascetyczny tryb życia, zmienił dietę i zaczął uprawiać jogę. Stąd już blisko do podobnej filozofii życiowej Letizii.




***

Rząd w porozumieniu z Pałacem zdecydował się przełożyć zaplanowaną na połowę kwietnia podróż Pary Królewskiej do Japonii i Korei. To kolejny efekt niestabilnej sytuacji politycznej w Hiszpanii.

***

Źródło: http://www.money.pl/, www.elmundo.es/, http://www.elespanol.com/, http://www.eldiario.es/, http://www.thelocal.es/

piątek, 7 listopada 2014

Iberoamerykański Kongres nt. chorób rzadkich w Portugalii. (105*)

Letizia uczestniczyła dziś w zamknięciu II Iberoamerykańskiego Kongresu na temat chorób rzadkich, który odbywał się w dniach 3-7 listopada w mieście Moita w Portugalii. Konferencja została zorganizowana przez Iberoamerykański Sojusz ds. Chorób Rzadkich (ALIBER) w celu wymiany doświadczeń i najlepszych praktyk związanych z chorobami rzadkimi, a także dla promocji oraz wzmocnienia partnerstwa pomiędzy przedstawicielami stowarzyszeń. Królowej towarzyszyły Maria Cavaco Silva - Pierwsza Dama Portugalii (po prawej) oraz Paula Brito e Costa - Prezydent FEDRA (Portugalskiej Federacji ds. Chorób Rzadkich).


Letizia odwiedziła "Casa dos Marcos" - Centrum opieki dla osób dotkniętych chorobami rzadkimi i ich rodzin, a także spotkała się z przedstawicielami ALIBER.




Następnie udała się do siedziby Fundacji Calouste Gulbenkian, gdzie obejrzała wystawę "Una Historia Compartida. Tesoros de los Palacios Reales de Espana" (w luźnym tłumaczeniu "Wspólna historia. Skarby Zamków Królewskich Hiszpanii."). Na ekspozycję składają się książki, obrazy, gobeliny, broń, rzeźby, skrzynie, zegary oraz przedmioty o charakterze religijnym, które łączą i odzwierciedlają stosunki stosunki Hiszpanii i Portugalii, zarówno jako krajów jak i rodzin królewskich. 


Ostatnim etapem było zamknięcie Kongresu, podczas którego Letizia wygłosiła przemówienie i podziękowała wszystkim, którzy przyczyniają się do poniesienia świadomości na temat chorób rzadkich oraz pomagają ludziom chorym i ich rodzinom.




Dzisiejsza stylizacja mnie zachwyciła. Królowa miała świetnie dobrany kostium i dodatki. Kostium z kwiatowym wzorem jest od Felipe Varela, bluzka i torebka od Uterque, zaś buty od Magrit. Dodatkowo doskonale ułożone włosy - chociażby na początku wizyty.;)




***

Sąd w Palma de Mallorca jednogłośnie orzekł, że Infantka Cristina powinna pozostać oficjalną podejrzaną w śledztwie dotyczącym oszustw podatkowych i prania brudnych pieniędzy w Instytucie Noos. Pojawiły się plotki, że w przypadku obecności Cristiny na ławie podejrzanych Felipe zmusi ją do zrzeczenia się praw do tronu (obecnie jest 6 w kolejce i ma jedynie teoretyczne szanse na sukcesję). Pałac zaprzeczył tej informacji twierdząc, że to indywidualna kwestia do rozważenia przez Infantkę.


Źródło: http://members5.boardhost.com/, http://www.casareal.es/, http://www.presidencia.pt/
Ronnie natalia-oreiro-pl