nowy1

sobota, 11 maja 2019

Śmierć Alfredo Perez Rubalcaba.

Wczoraj w wyniku powikłań po ciężkim udarze zmarł Alfredo Perez Rubalcaba - hiszpański chemik i polityk. Był deputowanym w Kongresie Deputowanych przez 6 kadencji, ministrem w rządach F. Gonzaleza i J. Zapatero, a także pierwszym wicepremierem Hiszpanii i sekretarzem generalnym Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej. Warto zauważyć, iż na czele obecnego rządu stoi premier z tego właśnie ugrupowania. Alfredo Perez Rubalcaba miał 67 lat. Według prasy pogrzeb odbędzie się w niedzielę i będzie miał charakter prywatny. W związku z tym tłumy Hiszpanów ustawiły się przed Kongresem Deputowanych, gdzie znajduje się trumna z ciałem polityka, by oddać mu hołd. Nie zabrakło również Rodziny Królewskiej. Wczoraj pojawili się Felipe z Letizia, dziś Juan Carlos z Sofią i Eleną.








Źródło: http://www.casareal.es/, https://www.cotilleando.com/, https://www.hola.com/

sobota, 20 kwietnia 2019

Przedświąteczne aktywności HRK.

Jak wiadomo Hiszpańska Rodzina Królewska jest jedną z najbardziej tajemniczych lub jak kto woli niewspółpracujących rodzin królewskich w Europie. Rzadko kiedy pojawiają się oficjalne zdjęcia, może ze dwa razy do roku organizowane są sesje zdjęciowe, a wydarzeń podczas których możemy zobaczyć Infantki jest jak na lekarstwo. Dodatkowo Felipe i Letizia potrafią się doskonale kamuflować, jednocześnie posiadają świetnie wyszkoloną ochronę, która nie dopuszcza do wycieku "prywatnych" fotek. Dlatego też nie wiemy zbyt wiele o miejscu, które wybrała Para Królewska na przedświąteczny urlop. Mówi się, że Królowa wraz córkami jest w Rzymie od zeszłego piątku, zaś Felipe miał do nich dojechać we wtorek. Podobno ktoś spotkał ich podczas lotu do Wiecznego Miasta i oczywiście nie obyło się bez zgrzytu. Rzekomo Letizia nie pozwoliła robić zdjęć, co więcej poprosiła o możliwość przejrzenia galerii w telefonie współpasażera. Gdy sprawdziła, że żadne fotki nie zostały zrobione przeprosiła i dalszy lot odbył się bez komplikacji. To wszystko plotki, plotki i raz jeszcze plotki.

***

Nie próżnuje za to Królowa Sofia. Jak co roku ma swój nieoficjalny program na Majorce. Tym razem uczestniczyła w koncercie charytatywnych i przedpremierowym pokazie filmu o humbakach. Okres przedświąteczny tradycyjnie spędza ze swoją siostrą Irene.







 ***
Na początku tygodnia Elena wraz z córką zostały dostrzeżone na stacji kolejowej w Sewilli. Jak widać obie nie były zachwycone obecnością dziennikarzy i fotografów.



Następnie Infantka wzięła udział w procesji w Kościele Naszego Ojca Jezusa Nazareńskiego w Murcji. To jedna z najbardziej znanych świątyń na świecie, a jej największym skarbem są bezcenne rzeźby XVIII-wiecznego artysty Francisco Salzillo Alcaraz. Elena została skrytykowana za swój niedbały strój, który podobno nie przystoi w takim miejscu i w takiej chwili.




***

Prasie nie umknął również powrót córki marnotrawnej. Cristina wraz z dziećmi została zauważona na lotnisku w Madrycie. Spekuluje się, iż to może być pierwszy krok do wielkiego, rodzinnego pojednania. Pojawiły się również głosy, że rodzina Urgangarin przybędzie na święta na Majorkę i będzie pozować przed tamtejszą katedrą podczas mszy w Niedzielę Wielkanocną. Osobiście w to wątpię, ale nie takie rzeczy widział już świat.



Źródło: https://www.hola.com/, https://www.semana.es/

czwartek, 18 kwietnia 2019

Biżuteria schowana w czeluściach królewskiego skarbca.

Lista klejnotów, których Letizia już dawno nie nosiła lub do tej pory w ogóle nie założyła jest długa. Dziś spróbujemy przyjrzeć się kilku z nich. Nie będziemy jednak dywagować jakie są powody takiego stanu rzeczy. Prawdopodobnie to sprawy prywatne i dyskusja na ten temat nie ma żadnych podstaw, a tym bardziej sensu. 

Jednym z najbardziej zasmucających braków na dłoniach Letizii jest pierścionek zaręczynowy oraz obrączka ślubna. Na fotkach poniżej do kompletu z fantazyjną bransoletką wykonaną z 18-karatowego białego i żółtego złota. Klejnot pochodzi z kolekcji Perodri Wild, a jego szacunkowa wartość to ok. 16 000 euro. Pierścionek zaręczynowy znany pod nazwą Przymierze Wieczności również do najtańszych nie należał. Połączenie białego złota i brylantów w szlifie baguette kosztowało ówczesnego Księcia Asturii 3 000 euro.


Broszka "Ważka" od Van Cleef & Arpels. Wykonana ze złota, brylantów i różowych szafirów. Prezent urodzinowy od męża z 2007r.


Bransoletki z imionami córek. W 2005r. z okazji narodzin Leonor Królowa Sofia podarowała swojej synowej złotą ozdobę na rękę z charmsami układającymi się w imię jej pierworodnej. Po narodzinach Sofii Letizia dokupiła bransoletkę z imieniem drugiej córki i literą "C" (inicjał jej siostrzenicy Carli). Ówczesna Księżna Asturii nosiła te błyskotki regularnie aż do lutego 2009r.


Kolejną ozdobą, która wyróżnia się kształtem i pomysłem jest zestaw wiszących kolczyków zwanych "Sojuszami, które jednoczą". Wykonane z brylantów, różowych turmalinów i akwamarynów zwieńczonych australijską perłą Letizia połączyła ze słynnym Cruz de la Victoria. To szczególny prezent, gdyż ofiarowany przez Księstwo Asturii. Krzyż w centralnej części posiada mały relikwiarz, zaś z jego ramion zwisają dwie litery: alfa i omega - symbole początku i końca. Widzieliśmy go tylko raz, bardzo dawno temu.


Zestaw biżuterii z platyny ozdobiony brylantami, szafirami i perłami. Należał do matki Juana Carlosa. Został podarowany Letizii w prezencie z okazji zaręczyn. Założyła go tylko raz - podczas bankietu przedślubnego.



I kolejny brakujący prezent ślubny. Kolczyki w kształcie krzyża, wykonane z dwóch dużych pereł i 15 brylantów. Prezent od Księcia Dymitra z Jugosławii, który podobno sam zaprojektował.

Chyba najbardziej zaskakującym i tajemniczym klejnotem, który nigdy nie ujrzał światła dziennego jest tiara od Carrera y Carrera. Spekuluje się, iż był to prezent od firmy z okazji ślubu Książąt Asturii. Diadem wykonany najprawdopodobniej z żółtego złota ma u swej podstawy kwiaty goździków (dla porównania motyw kwiatowy poniżej). Całość zwieńcza rząd brylantów i pięć wielkich pereł. Tiara jest tak delikatna, że wcale się nie zdziwię jeśli za kilka lat pokaże się w niej wchodząca w dorosłość Leonor.


Źródło: https://www.cotilleando.com/, https://www.vanitatis.elconfidencial.com/

niedziela, 14 kwietnia 2019

Zaległości.

Poniżej opis dwóch ostatnich wyjść Letizii. Do świąt Para Królewska nie ma zaplanowanych żadnych aktywności więc tradycyjnie zobaczymy ich dopiero na Mszy Wielkanocnej w niedzielę. Prawdopodobnie dołączy do nich Królowa Sofia oraz być może Juan Carlos. Marzy mi się wyjście rodzinne z Eleną, Cristiną i ich dziećmi, ale wątpię by było to możliwe w najbliższym czasie.

Jeśli chodzi o bloga to najpewniej w ciągu najbliższych tygodni wrócę do regularnego pisania. Ze względów zdrowotnych jestem unieruchomiona w domu i będę mieć sporo czasu, by nadrobić to i oto.:) Oczywiście wszystko będzie uzależnione od samopoczucia i chęci, ale jestem całkiem dobrej myśli.

W dniach 29-30 kwietnia Królowa w ramach corocznej wizyty kooperacyjno-humanitarnej uda się do Mozambiku. Odwiedzi tam strefę zero powstałą po przejściu cyklonu Idai w marcu tego roku. 

10 kwietnia Letizia wizytowała znajdujący się w Madrycie Królewski Klasztor Wcielenia. Dzięki Królewskiej Radzie Niepełnosprawności, Radzie Dziedzictwa Narodowego oraz Fundacji ACS przeprowadzono tam prace renowacyjne, które miały na celu dostosowanie obiektu dla osób niepełnosprawnych ruchowo i wzrokowo. Wyeliminowanie barier uniemożliwiających "powszechną dostępność" oraz zainstalowanie odpowiednich narzędzi dla komfortu osób niewidomych i głuchych odbyło się z zachowaniem charakteru tego miejsca. Królowa zdecydowała się na powtórzenie zielonej sukienki od Sandro, czarnego płaszcza od Caroliny Herrery, szpilek od Prady, torebki od Hugo Boss i kolczyków od Gold&Roses.





Z kolei 11 kwietnia Letizia zainaugurowała wystawę "Angeli" zorganizowaną przez Fundację "Las Edades del Hombre" w kościele Świętego Piotra oraz Klasztorze Wniebowstąpienia Pańskiego w miejscowości Lerma. Ekspozycja, którą można oglądać od kwietnia do listopada 2019r. poświęcona jest aniołom i ich transcendencji w kulturze, tradycji chrześcijańskiej. Królowa zdecydowała się na biało-beżową stylizację: płaszcz od nieznanego projektanta, który ma w swojej szafie od co najmniej 2005r. (!), bluzkę, spodnie oraz pantofle od Hugo Boss.





Bardzo miłym akcentem wizyty w Lermie była niezapowiedziana wizyta Królowej w tamtejszym Klasztorze Dominikanek San Blas. Tydzień wcześniej zakonnice wpadły na "szalony" pomysł, by przy okazji otwarcia wystawy "Angeli" zaprosić Królową do siebie. Podobno w Pałacu powiedzieli im, iż muszą napisać oficjalny list z prośbą o takie spotkanie. Siostry wystosowały właściwą korespondencję jednakże otrzymały odpowiedź negatywną. Z tym większą radością przywitały Letizię u siebie...




Źródło: http://www.casareal.es/; https://www.cotilleando.com/; https://twitter.com/

wtorek, 9 kwietnia 2019

Wyjście + więcej.

Wczoraj Letizia udała się do Szkoły Grawerunku i Projektowania Graficznego przy Muzeum Mennicy Królewskiej. To instytucja edukacyjna, która kształci studentów w dziedzinach związanych z projektowaniem i produkcją dokumentów bezpieczeństwa. Specjalizuje się m.in. w tworzeniu biletów, znaczków, paszportów, dowodów osobistych, monet czy medali. Królowa zwiedziła budynek, spotkała się z uczniami, a także wręczyła dyplomy ukończenia studiów magisterskim na kierunku "Projektowanie graficzne i grawerunek" oraz Nagrody im. Tomasa Francisco Prieto 2018.
Królowa wybrała znany już zestaw od Hugo Boss, płaszcz od Felipe Varela, pantofle od Magrit i kolczyki od Gold&Roses.






Również wczoraj pojawiło się zdjęcie Pary Królewskiej zrobione w niedzielę w WiZink Center podczas prywatnego wyjścia na koncert pianisty Hansa Zimmera. Letizia ma na sobie bluzkę od Niny Ricci i skórzane spodnie.


Źrodło: http://www.casareal.es/; https://twitter.com/
Ronnie natalia-oreiro-pl