nowy1

poniedziałek, 4 maja 2020

Nowe oficjalne portrety.

Ten rok jest wyjątkowy oraz zadziwiający zarówno w pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu obu tych słów. W lutym hiszpański Dwór Królewski zaskoczył wydaniem nowych oficjalnych zdjęć Pary Królewskiej i ich córek. 10 portretów zostało wykonanych w Pałacach Królewskim i Zarzuela przez Estelę de Castro, której prace charakteryzuje wykorzystanie światła naturalnego. Cykl zawiera fotografie Felipe, Letizii w strojach galowych oraz cywilnych, fotografie Leonor i Sofii, a także zdjęcie rodzinne.
Na pierwszych fotkach Felipe jest ubrany w mundur galowy z etykietą kapitana generalnego armii hiszpańskiej, zaś Letizia w różową suknię z haftem od Caroliny Herrery, która swoją premierę miała podczas uroczystej kolacji z okazji intronizacji Cesarza Naruhito, tiarę Flor de Lis oraz bransoletki od Cartiera.




Kolejne zdjęcia to już stylizacje bardziej codzienne. Król pozuje w szarym garniturze, zaś Królowa w granatowej sukience ponownie od Caroliny Herrery.




Swoich portretów doczekały się również Infantki. Ubrane są w te same sukienki, które nosiły podczas Narodowego Dnia Hiszpanii w październiku 2019.



Pewnego rodzaju gratisem są wspólne zdjęcie obu sióstr i zdjęcie rodzinne całej czwórki, na którym Letizia jako jedyna zmieniła stylizację. Sukienka i marka zostały takie same, zmienił się jedynie kolor.



Źródło: https://www.casareal.es/; https://www.semana.es/

13 komentarzy :

  1. bedzie zbyt subtelnie ale Filip na pierwszym zdjęciu wgyląda jak straszy pan po 60..

    OdpowiedzUsuń
  2. a leitzia jest wredna, slyszalam, ze wysmiewa poddanych

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza myśl która mi przyszła, że kolor sukienki Letizii zmienili komputerowo, bo to właściwie ta sama sukienka :) Ale na poważnie, piękne zdjęcia i piękna rodzina. Wyglądają bardzo dostojnie .

    OdpowiedzUsuń
  4. Sorry, ale tym tytułem wprowadzasz w błąd! Rozumiem, że ze względu na brak czasu o różnych wydarzeniach informujesz z opóźnieniem, ale w takim razie zaznacz w tytule, że chodzi o portrety z lutego, bo inaczej można pomyśleć, że chodzi o zupełnie nowe zdjęcia. Ja sama pomyślałam, że to coś nowego i bardzo się ucieszyłam "z nowych zdjęć, choć ledwo w lutym już jedne publikowano" - a tu takie rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że post przyniósł rozczarowanie. Prawdziwie nowe zdjęcia byłyby z fanfarami (typu wykrzykniki) w tytule. Niestety większość najbliższych notek będzie "odgrzewanym kotletem". Napiszę więcej: osobiście nawet nie chce mi się wracać do wydarzeń z pierwszego kwartału tego roku, ale przynajmniej teoretycznie powinnam zachowywać na blogu choćby jako taką pseudo-chronologię.

      Usuń
    2. Ok, czyli po prostu doszło do nieporozumienia :) Niektóre blogerki zawsze kończą tytuły postów kropkami, więc tu ta kropka zamiast wykrzyknika nie wzbudziła mojego podejrzenia.

      BTW To tylko moja opinia jako czytelniczki, ale sądzę, że jeśli nie chce Ci się wracać do wydarzeń z pierwszego kwartału, po prostu tego nie rób :) Osobiście nie będę miała z tym problemu i myślę, że inni też to wybaczą. Ewentualnie - żeby nie było "luki" - możesz ująć tylko najważniejsze wydarzenia w dużym skrócie w ramach jednego postu. Jak wolisz. Najważniejsze, żeby pisanie na blogu sprawiało Ci przyjemność, szczególnie że jak kiedyś wspominałaś masz mało czasu. Niechęć do pisania w połączeniu z brakiem czasu i brakiem weny to przepis na porażkę, a wszyscy chcieliby tego uniknąć. Zresztą przyjemniej się czyta notki, wiedząc, że autor lubi o tym pisać i nie robi tego pod przymusem. To oczywiście tylko moja mała uwaga, ostateczna decyja należy do Ciebie. Pozdrowienia :)

      Usuń
    3. U mnie zawsze są kropki, przecinki i pozostałe znaki interpunkcyjne. Wykrzykniki tylko w wyjątkowych sytuacjach. Tak w szkole nauczyli i tak zostało.;)
      Pewnie pójdę za Twoją radą i napiszę jeden/ dwa posty podsumowujące. Dla spokoju własnego sumienia. Rzeczywiście nie chciałabym zdusić w zarodku tej iskierki motywacji, która jakimś cudem zapłonęła...

      Usuń
  5. Bardzo mi się podobają te portrety, choć to pewnie dlatego, że tak rzadko są publikowane w HRK, gdyby nie to pewnie uważałabym, że są zbyt "formalne". Brakuje mi takich prywatnych, rodzinnych zdjęć jak te z okazji 40. urodzin Letizii. Swoją drogą, jak tak teraz patrzę to zauważam ciekawy trend - wprawdzie oficjalne zdjęcia są publikowane rzadko, ale za to jak już się pojawiają to jest ich od razu co najmniej kilka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście te zdjęcia były wydarzeniem. Przecież nawet po intronizacji nie pojawiła się żadne fotografie, chyba poza jedną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to mam takie marzenie żeby było więcej notatek tematycznych. Albo coś w stylu przewidywania jak będzie wyglądać przyszłość Infantek? Fajnie by było:D Ciekawy temat to np kwestia religijna w rodzinie Królewskiej czy to prawda Letizia jest niewierząca? Fajnie by było poruszyć temat czy to prawda że Letizia jest bardzo surową matką? To tylko takie luźne myśli . Oczywiście nie trzeba mnie słuchać:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Portrety są ładne. Uważam, że portrety powinny być tylko w tiarach i sukniach, bo przecież przyszłe pokolenia będą pewnie czytać o królowej Letizii. Zapraszam do mnie :
    https://hrabinawessex.blogspot.com/2020/05/sophie.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się ze wszystkiego co ukazuje sie na tym blogu, ponieważ nie szukam informacji o tej rodzinie gdzieś indziej. Poruszanie spraw znakow interpunkcyjnych, tytułow notek i rozplanowania informacji uważam za niepotrzebne i wprowadzające niemiłą atmosferę.

    OdpowiedzUsuń

Ronnie natalia-oreiro-pl